Babie lato…

Udany urlop działa czasem prawie równie dobrze na nasz wygląd jak pobyt w szwajcarskiej klinice estetycznej. Znikają zmarszczki pojawiające się pod wpływem stresu, niewyspania i zmęczenia. Dotleniona skóra wydaje się gładsza. Opalenizna tuszuje niedoskonałości cery i ujmuje kilogramów. Kiedy jednak opalenizna zblednie, może się okazać, że słońce do spółki z morską lub chlorowaną wodą poczyniło w skórze spustoszenia.

Naturalną reakcją skóry na intensywne narażanie jej na promieniowanie słoneczne jest starzenie się – tłumaczy lek. med. Małgorzata Kocot, dermatolog z Kliniki Dermatologii i Medycyny Estetycznej ‘Ikona City’ w Gliwicach. – Po wakacjach warstwa rogowa naskórka staje się pogrubiała, skóra traci sprężystość, jest sucha i szorstka, mogą też pojawić się na niej przebarwienia i rozszerzone naczynka krwionośne. Morska woda, która zwykle poprawia stan skóry, w połączeniu z nadmiarem słońca przyczynia się do przesuszania i intensywnego złuszczania naskórka.

W KOLORZE ZŁOTA

Najmodniejszy kosmetyk na jesień? Olejek do twarzy, ciała i włosów. Pielęgnację olejkami polecają dermatolodzy, a pomysł podchwycił przemysł kosmetyczny ? wybór kosmetyków mamy więc wyjątkowo duży.

Stosowanie naturalnych preparatów na bazie olejków jest wskazane nie tylko w przypadku pielęgnacji suchej skóry, ale również jako ‘złoty standard’ w codziennych zabiegach kosmetycznych ? mówi Małgorzata Kocot. – Należy jednak pamiętać, że nie każdy olejek nadaje się do każdego rodzaju skóry. Ze względu na specyficzny skład i dość silne działanie niektóre olejki mogą wywoływać reakcje alergiczne, a stosowane u osób ze skórą mieszaną lub skłonną do przetłuszczania – zatykać pory skóry.

Olejki nie tylko nawilżają skórę i dodają jej elastyczności, pięknie też podkreślają złocisty kolor opalenizny.

Najbardziej chyba wszechstronny i bezpieczny w stosowaniu jest  olejek arganowy z Maroka. Wyjątkowo bogaty w witaminę E i kwasy tłuszczowe szczególnie poleca się do pielęgnacji skóry wrażliwej, dojrzałej, suchej i alergicznej.  Do każdego typu cery ? także tej wrażliwej, bardzo suchej i dojrzałej ? świetnie się  nadaje olejek migdałowy. Do łask wróciły również olejki tłoczone z roślin naszej strefy klimatycznej ? takie jak nadający skórze złoty odcień olejek marchewkowy, nawilżający olejek z kiełków pszenicy czy kojący podrażnienia olej lniany.

SKÓRA JAK SATYNA

Jednym z najważniejszych zabiegów, jakie powinniśmy regularnie wykonywać po lecie, jest piling. Wygładzać skórę całego ciała możemy nawet codziennie, za pomocą łagodnie działającego żelu pod prysznic ze „ściernymi” drobinkami. Piling twarzy najlepiej robić raz w tygodniu.

Wykonywany regularnie piling połączony z odpowiednim nawilżeniem i odżywieniem skóry nie wyrządzi szkody naszej opaleniźnie – mówi Małgorzata Kocot. – Usuniemy tylko martwe komórki naskórka, nadające mocnej opaleniźnie szaro-brunatny odcień.

Jeśli zależy nam na utrzymaniu pięknego koloru skóry, warto też sięgnąć po kosmetyki, które ją lekko przyciemnią.

NON STOP KOLOR

Te z nas, które próbowały samoopalaczy, dobrze wiedzą jak trudno znaleźć idealny kosmetyk barwiący skórę. Taki, który daje się równo nałożyć, nie pozostawia smug, ma odpowiedni kolor i nie pachnie zbyt mocno. Łatwiej i przyjemniej jest stosować kosmetyki z niewielką domieszką składnika barwiącego skórę w samoopalaczach ? substancji o nazwie DHA. Działają one stopniowo, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość. Za to efekt jest bardziej naturalny, kolor równy, a charakterystyczny zapach nie tak intensywny jak w przypadku samoopalacza. Po lecie możemy więc zwykły balsam zamienić na taki z dodatkiem DHA, a do pielęgnacji twarzy wybrać krem, który jednocześnie nawilża i lekko przyciemnia skórę. Słoneczny blask nadadzą twarzy kosmetyki brązujące ? największy ich wybór znajdziemy w letnich kolekcjach kosmetyków do makijażu.

Tekst: Katarzyna Lewicka-Stachowicz
Zwierciadło – nr 9 (1979) wrzesień 2011


wszelkie prawa zastrzeżone - 2011 - Ikona City - Małgorzata Kocot - made by station75.com

słowa kluczowe: depilacja laserowa, botox, fotoodmładzanie, powiększanie ust, mezoterapia